Startup.

To od pewnego czasu takie szumne, modne słowo. Każdy młody człowiek ma teraz pomysł na biznes, który zrewolucjonizuje świat. Idolami w biznesie nie jest dziś Jack Welch ale Steve Jobs i Elon Musk – szaleni (?), kontrowersyjni geniusze, którzy za swoją ideą potrafią pociągnąć tłumy. Odchodzimy od standaryzacji i sztywnych reguł wierząc, że w każdym z nas tkwi innowator. Pokolenie Y, pokolenie Z. Jesteśmy kreatywni, chcemy być niezależni, pracować by rozwijać swoje pasje. W końcu tradycyjne 8 godzin dziennie to prawie 1/3 naszego życia i nie chcemy go spędzać w biurze!

W Dolinie Krzemowej słowo “startup” zaczyna się już przejadać. Idąc za przykładem tych, którym się udało, rynek zalewany jest niesamowitymi produktami XXII wieku. Wiele z tych produktów rewolucjonizuje lub usprawnia to jak funkcjonujemy dziś.  Wiele osób odnosi jednak porażkę, ale uczy się przy tym więcej, niż w tradycyjnej pracy. Czy w świecie zdominowanym przez kreatywność, innowację, przedsiębiorczość nie ma miejsca na etatowych pracowników?

Kreatywny pracodawca pokolenia Z

Podobnie jak pokolenie dzieci- kwiatów (hipisów) “wymarło na dorastanie”, tak i startupowe zapędy młodych ludzi maleją, gdy zaczynają liczyć się pieniądze i to co możemy za nie nabyć: dobre auto, dalekie podróże, własne mieszkanie, gdy trzeba zatroszczyć się o rodzinę. Kiedy nadchodzi czas na stabilizację, przychodzi również czas na poszukiwanie prężnego pracodawcy. Jak wykorzystać niewątpliwe atuty nowego pokolenia, takie jak przedsiębiorczość i kreatywność? Czy innowacje mogą być tworzone przez osoby pracujące na etacie? Oczywiście! Wymienię kilka sposobów by wspierać te cechy u pracowników:

  • Elastyczne formy zatrudnienia – zatrudnienie na kontrakt, czy inną wybraną formę umowy o współpracę może być punktem zainteresowania wielu kandydatów o pracę. Elastyczne umowy pozwalają pracownikom samodzielnie decydować o ilości dni wolnych, chorobowych, optymalizować strukturę kosztów i przychodów dzięki czemu może on poczuć się choć trochę jak przedsiębiorca.
  • Elastyczny czas pracy – badania pokazują, że pracujemy efektywnie maksymalnie 6 godzin dziennie. Niektóre osoby pracują efektywniej rano, niektóre lepiej myślą wieczorami. Pozostaw wybór pracownikom, kiedy chcą wykonywać dla Ciebie pracę i ile spędzą nad nią czasu. Koniec końców liczy się przecież efekt, prawda?
  • Praca zdalna – Modern Nomads? Żyj i pracuj gdzie chcesz, kiedy chcesz? Jeżeli pracujesz tylko z komputerem, łączysz się z narzędziami w chmurze możesz to robić z dowolnego miejsca na świecie. Raz na jakiś czas – może to być zacisze domowe, a może wyspa w Indonezji. Praca poza biurem pozwala czasem na oderwanie się od codziennego zgiełku, typowych rozmów przy kawie i spojrzenie na sprawy z odmiennej perspektywy.
  • Praca projektowa – a może grupy projektowe zamiast tradycyjnych, stałych zespołów? Interdyscyplinarne grupy projektowe to źródło innowacji – pozwól pracownikom samodzielnie poprowadzić projekt, niech poczują się jak członkowie startupu! Różne punkty patrzenia, nowe osoby, ciągła zmienność tematów nad którymi trwa praca- to wszystko sprzyja pozyskiwaniu nowej wiedzy i napędza wzrost kompetencji osób zaangażowanych w projekt. Tradycyjne zespoły w których codziennie pracuje się nad tym samym pozwalają łatwo wejść w sferę komfortu i poczucie stabilizacji, które usypiają kreatywne myślenie. Dodatkowo widoczne efekty pracy to coś co najmocniej motywuje do dalszych działań.
  • Dedykowane działy kreatywne – wydawać by się mogło, że to pieśń przyszłości, ale już w Polsce mamy kilka większych i mniejszych firm, gdzie mocno dba się o kreatywną pracę przy produktach. Członkowie tych działów codziennie wykorzystują metody Design Thinking, troszcząc się o najwyższą jakość tego, co wypuszczane jest do klienta. UX, CX to słowa używane tu na potęgę. Takie działy to nie tylko dobra zabawa i zastrzyk kreatywności dla Twoich pracowników, ale również lepsza jakość Twoich produktów oraz pewność, że pokochają je klienci.
  • Turkusowe organizacje (samoorganizacja) – ten nowy trend w zarządzaniu zjednuje sobie coraz więcej zwolenników. Śladami amerykańskiej marki Patagonia coraz to nowe firmy decydują się na odejście od standardowych struktur organizacyjnych na rzecz interdyscyplinarnych, powiązanych ze sobą zespołów. W samoorganizacji nie ma znanych nam pozycji takich jak kierownik, dyrektor czy junior manager – wszyscy pracownicy są sobie równi. Stanowiska obsadzane są pod kątem zapotrzebowania na kompetencje, a nie pod ogólnie wytyczone role i zadania. Każdy ma jasno wyznaczony zakres odpowiedzialności (a nie zakres obowiązków) i samodzielnie odpowiada za realizację wspólnego celu. To, jak pracownicy będą wykonywać ich prace pozostaje w ich decyzji – o ile sprzyja to rozwojowi organizacji i nie narusza zasad funkcjonowania innych osób czy zespołów. Samoorganizacja sprzyja poczuciu realnego wpływu na pracę i zrozumienia jej sensu, co z kolei wpływa na wzrost ogólnej satysfakcji pracowników.

To tylko urywek tego co możesz zrobić, by stworzyć w swojej firmie atmosferę startupu, zaangażować młodszych i starszych pracowników. Jak wygląda Twoja firma? Czy jest tu miejsce na oddolne inicjatywy, kreatywne myślenie i przedsiębiorczość? Warto zacząć już dziś, nawet metodą małych kroczków, bo mamy dowody, że dobre startupy można też robić w większych firmach!

Chcesz dowiedzieć się więcej? Masz swoje sposoby? Zapraszamy do komentowania i kontaktu!