Wyobraź sobie, że na nowym osiedlu otwiera się knajpka, prowadzona przez małżeństwo obcokrajowców. Mieli oni świetny pomysł: nowo wybudowane domki, daleko do miasta, dużo rodzin z dziećmi – musi być miejsce by wyjść i razem coś zjeść. Już pierwszego dnia po otwarciu para z uśmiechem witają klientów, którzy zaciekawieni przychodzą, kupują kawę, pytają o menu i ceny. Ale żadnego ruchu w interesie nie widać… I tak kilka tygodni. Właściciele zaczynają się zastanawiać: Czy chodzi o menu? Dodajmy więc pizzę, wszyscy lubią pizzę! Czy chodzi o stoły? Może drewno jest zbyt twarde więc zmieńmy je na plastiki? A może dodajmy lody, Wrocław kocha lody! A może to nazwa, która źle się kojarzy? I tak oto małżeństwo co kilka miesięcy zamyka knajpkę by otworzyć ją na nowo. W ciągu roku dorobili się już konkurencji z obu stron lokalu, która na brak klientów narzekać nie może. Co może być ich problemem?…

Czy już masz jakiś pomysł co może być najlepszym rozwiązaniem?

Ale zaraz, czy trzeba od razu kupować nowe meble, zmieniać wystrój, menu – nie łatwiej i taniej by było spytać bezpośrednio mieszkańców, swoich potencjalnych i niedoszłych klientów: Jak wygląda knajpa do której przychodzą z przyjemnością? I może jeszcze: Dlaczego nie przychodzą do nas?

 

NIE MYŚL ROZWIĄZANIEM!

To pierwsza i najważniejsza zasada Design Thinking, metody cieszącej się coraz większą popularnością w tworzeniu produktów i usług. Może słyszałeś też o Lean UX, Google Sprint, Lean Customer Development, Lean Startup, Scrumie – metodach skupionych wokół tworzenia produktów “z sensem”. Nieważne, czy rozwijasz restaurację, prowadzisz sklep internetowy, czy tworzysz aplikację mobilną – najważniejsze by wiedzieć, jak nasze rozwiązanie pomaga naszemu klientowi w ważnym dla niego aspekcie, ułatwia wykonać uciążliwe lub niemożliwe zadania. Sukces tworzonego produktu tkwi w  zmiane sposobu myślenia. Zastanów się: jak prowadzisz rozmowy? Czy umiesz aktywnie słuchać? Jakie zadajesz pytania? Czy próbujesz wdrażać swoje pomysły jeszcze zanim zrozumiesz problem? Możesz bowiem pójść na szkolenie – poznać narzędzia, dowiedzieć się jak robić persony, tworzyć customer journey map czy mistrzowsko prowadzić burzę mózgów – i dalej popełniać te same błędy. Bez zmiany myślenia i skierowania wysiłków na zrozumienie potrzeb Twojego KLIENTA będziesz nieustannie tworzyć projekty, według swojej najlepszej wiedzy, pod swoje wyobrażenia i doświadczenia.

At the heart of Design Thinking is the intention to improve products by analysing how users interact with products and investigating the conditions in which they operate.

Design Thinking w praktyce

Teoria teorią, a rzeczywistość biznesowa i tak weryfikuje nasze możliwości. Czasem pracujesz nad projektem, który już trwa i przecież nikt nie pozwoli Ci zaprojektować go od nowa, całkowicie wyrzucić do kosza kilka miesięcy a nawet i lat pracy wielu ludzi. Innowacja jednak nie musi być rewolucją, może pojawić się również na drodze ewolucji. Lepiej brać dobre praktyki i wykorzystywać je małymi kroczkami niż robić wszystko całkowicie zgodnie z frameworkiem, który nie przynosi najlepszych rezultatów. W projektach nad którymi pracuję, staram się adaptować kilka poniższych zasad metody Design Thinking, łącząc ją z podejściem Scrumowym, Lean Startup oraz Lean UX.

Po pierwsze: zastanów się : czy to Ty tak myślisz, czy potwierdził Ci to użytkownik?

Design Thinking naprawdę nie jest trudne. Zacznij od pytania siebie, czy to faktycznie potrzeba Twojego klienta, a może tak Ci się wydaje? Pewnego dnia, odwracając się w stronę projektowania z użytkownikiem, usunęłam z backlogu wszystkie 100 pomysłów, które powstały w mojej głowie. Po pół roku backlog zapełnił się kolejnymi 100 ideami, płynącymi bezpośrednio od naszych użytkowników.

Po drugie: analizuj!

Czy wdrożymy te wszystkie 100 pomysłów nadesłanych przez użytkowników? Zapewne nie. W projektowaniu zorientowanym na użytkownika należy podchodzić do jego życzeń z dozą ostrożności, zakwestionować czasem: a jeżeli on się myli? Pytaj czasem, tak jak to robi typowy badacz: jaki jest patent? What’s THE thing? Sprawdzaj analitykę, statystyki, częstotliwość, zbieraj dane: jak wiele ludzi ma ten problem? My korzystamy w tym celu z narzędzi tj: Mouseflow, Hotjar, MixPanel,  pytania ankietowe, Google Analytics.

Po trzecie: rozmawiaj!

Mówimy: kto pyta nie błądzi. Jeżeli mój klient inicjuje kontakt zawsze wykorzystuję tę okazję by podpytać o jego doświadczenia w pracy z naszym narzędziem, o to co by poprawił, co sprawia mu największy problem, a czasem też za co sobie chwali nasz produkt. Zadawanie otwartych pytań i wciąganie go w rozmowę to niezastąpiona okazja by zrozumieć jego rzeczywistość.

Po czwarte: MVP

Pierwsze makiety robione ręcznie, testy A/B, kampanie kierowane na Landing Page, prostsza wersja programu – są całkowcie w zgodzie z założeniem Scrumowego wypuszczania często i bazowania na feedbacku. Oraz zgodne z Design Thinking : rób zamiast mówić! Kiedy przechodzisz do “pracy” z etapu planowania masz szansę wyłapać nieścisłości, błędy, zebrać hipotezy które należy sprawdzić.

Po piąte: bądź gotowy na zwroty i zmiany.

Osobiście wyznaję zasadę, że czasem lepiej zrobić coś niedokładnie by na żywym organiźmie potwierdzić, że nowa funkcja spełnia rzeczywiste potrzeby użytkownika. Na poprawki i dążenie do ideału jeszcze przyjdzie czas. Pytaj, analizuj, sprawdzaj: co działa a co należy zmienić? Mój zespół wystarczająco nie lubi mnie za słowa “Wiecie, musimy to jednak zmienić”. Niestety, nie wszystko da się zaplanować…

————

Design Thinking to przede wszystkim zadowolony klient. To wielkie WOW, to radość, to zwiększająca się liczba Twoich użytkowników. To dowód na to, że słuchasz. Budowanie produktu, oferty, kampanii marketingowej metodą Design Thinking (czy także Lean Startup) to na pewno dobra zabawa, ale też czasem działanie w bałaganie. To szybka próba i zwrot w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: co zadziała? Nowe projekty to chaos, ale to właśnie odróżnia je od projektów dużych, korporacyjnych. Są one jak małe dziecko które biega, próbuje wszystkiego, często ryzykując i zmieniając kierunek – wszystko po to by nauczyć się szybko jak żyć najlepiej 😉